Piercing uszu

Piercing uszu
Piercing uszu nie wzbudza tak wielu kontrowersji, jak przekłucia innych części ciała. Przyjęło się bowiem, że dziurka w uchu, ale w jednym tylko miejscu, jest jak najbardziej wskazana, ale to tylko dla żeńskiej części populacji. Tymczasem, osoby pragnące się wyróżniać, decydują się na przekłucie uszu w innych jeszcze miejscach tego narządu słuchu. Swoją wyjątkowość można też podkreślić wyborem kolczyków.
W latach odległych przekłuwanie uszu miało swoje określone zadanie. Kolczykowano się, by zaznaczyć przejście w etap dorosłości, oznaczano swą przynależność do danego plemienia, kolczyk ukazywał także status społeczny i materialny.
Przekłuwanie uszu miało także pomóc w tym, by lepiej widzieć czy zapobiec przed dostaniem się do wnętrza złych mocy i wyjściem duszy z ciała.
Jednym z nietypowych przekłuć ucha jest jego rozciąganie. Zabieg ten był praktykowany w plemionach afrykańskich. Aby osiągnąć pożądany efekt potrzeba czasu. Dziurka w uchu jest rozciągana, w czym pomocne okazują się specjalne kolczyki, tulejki.
Zabieg ten jest czasochłonny. By nie doszło do zakłóceń, w postaci przerwania tkanki dziurkę można rocznie poszerzyć o 2,5 cm. Taki rodzaj zdobienia ucha nosi miano flash tunel.
Innym rodzajem piercingu ucha jest Industrial. Kolczyk umieszcza się w tym wypadku w górnej chrząstce ucha, w zewnętrznej jej części. Do tego typu przekłucia używa się kolczyków ze stali chirurgicznej bananów lub sztang, które mogą być ozdabiane kamieniami.
Wiele młodych dziewczyn przekłuwa ucho w linii od tradycyjnego miejsca występowania dziurki ku górze. W takim zespole ładnie prezentują się kółeczka o różnej wielkości.
Dziurki w uszach są na tyle dobre, że kiedy nie chcemy już być posiadaczką którejś z niej wyciągamy kolczyk a ona z czasem zarasta. Gorzej może być w przypadku tulejki, tu nie ma gwarancji, że ucho będzie wyglądało tak, jak przed jej założeniem.